Buhaj, który zmienia zasady gry w genetyce ras czerwonych

Czas na czytanie: ca 7 min

Trzy kolejne nagrody Export Prize, ponad 1700 oficjalnie zarejestrowanych córek na całym świecie i wyniki z gospodarstw, które potwierdzają potencjał genetyczny — oto historia jednego z buhajów rasy Norwegian Red, który pokazuje, że wysoka produkcja, płodność i zdrowotność wymienia wcale nie muszą się wzajemnie wykluczać.

NR 12222 Skoien — trzykrotny zdobywca Export Prize, który przyciąga uwagę hodowców na całym świecie i na nowo definiuje możliwości genetyki ras czerwonych, córka po córce. Fot. June Witzøe

Są takie buhaje, które pojawiają się raz na kilka cykli hodowlanych i po prostu zmieniają oczekiwania wobec całej populacji. NR 12222 Skoien jest właśnie takim buhajem.

Już trzeci rok z rzędu Geno przyznało mu nagrodę Export Prize. Jest pierwszym od wielu lat buhajem, któremu udało się zdobyć tę nagrodę trzy razy z rzędu. A liczba jego córek, które można dziś spotkać nie tylko w Norwegii, ale również w Irlandii, Wielkiej Brytanii, Holandii i innych krajach, pokazuje, że nie mamy tu do czynienia jedynie z obietnicą zapisaną w katalogu. To dane z rzeczywistych stad mówią same za siebie.

Skoien robi również bardzo dobre wrażenie w Australii, gdzie pierwsze wyniki są znakomite. Po uzyskaniu pełnego potwierdzenia na podstawie córek ma realny potencjał, aby znaleźć się w czołówce australijskiego indeksu.

Indeks wartości ogólnej stworzony z myślą o rzeczywistych potrzebach gospodarstw

Na papierze Skoien prezentuje dokładnie taki profil, jakiego oczekuje współczesny hodowca bydła mlecznego.

Według wartości hodowlanych z sierpnia 2026 r. jego Total Merit Index (TMI) wynosi 46, przy Production Index 138, Udder Index 124 oraz Feet & Legs Index 129.

To wyjątkowo zrównoważony profil, który pozwala uzyskać połączenie wysokiej produkcji, zdrowotności wymienia, dobrych nóg i racic bez konieczności dokonywania kompromisów między poszczególnymi cechami.

Daughter Fertility Index wynosi 110, a Claw Health 114. W czasach, gdy systemy automatycznego doju stają się standardem — już 68% krów rasy Norwegian Red w Norwegii jest dojonych przez roboty — nie są to cechy dodatkowe. To właśnie one decydują o tym, czy stado sprawnie funkcjonuje w systemie automatycznego doju.

Matka stojąca za sukcesem

Rodowód ma znaczenie, a matka Skoiena jest tego doskonałym przykładem.

W pierwszej laktacji uzyskała 8411 kg mleka, a w piątej laktacji osiągnęła imponujące 15 250 kg mleka. Przez cały ten okres utrzymywała zawartość tłuszczu powyżej 4%, a także wysoką zawartość białka.

To właśnie tak wygląda długowieczność zapisana w wynikach produkcyjnych — cecha, którą hodowcy chcą widzieć w kolejnych pokoleniach.

Groenlo, Holandia: kompaktowe, robotowe i niezawodne

Jurgen, podobnie jak wielu holenderskich hodowców wykorzystujących Norwegian Red w swoich stadach, pozyskuje nasienie Skoiena za pośrednictwem CRV, którego lokalne doświadczenie pomaga wprowadzaniu tej genetyki do kolejnych holenderskich gospodarstw.

imagejy01b.png
Osiem córek Skoiena dojonych w 230-krowim stadzie holsztyńskim Jurgena Huurdemana w okolicach Groenlo to kolejny przykład tego, jak te geny sprawdzają się w praktyce. Fot. Alex Arkink

„To kompaktowe zwierzęta i właśnie to mi odpowiada. Zdecydowanie nie jestem zwolennikiem krów, które są zbyt duże” — mówi Jurgen.

Jego stado osiąga średnio 10 300 kg mleka, przy 4,98% tłuszczu i 3,87% białka. Jałówki po Skoienie osiągają średnią wartość hodowlaną dla laktacji na poziomie 102, czyli powyżej średniej pozostałych zwierząt w stadzie. Jednocześnie liczba komórek somatycznych utrzymuje się na bardzo dobrym poziomie 24 000 komórek/ml.

Jednak tym, co szczególnie przekonało Jurgena, jest budowa wymion.

„Roboty czasami mają problemy z wymionami jałówek rasy holsztyńskiej, ponieważ tylne strzyki są umieszczone bardzo blisko siebie i znajdują się wyżej niż przednie. Natomiast w przypadku córek Skoiena dój przebiega bardzo sprawnie”.

image2qp0u.png
Jedna z córek, Roosje 152, według prognozy ma zakończyć pierwszą 305-dniową laktację z wynikiem 8419 kg mleka, przy 5,01% tłuszczu i 4,09% białka. To wynik powyżej średniej stada dla pierwiastek.

Dodaje również, że córki Skoiena dobrze poruszają się przy robocie i są łatwe w obsłudze.

To właśnie tego rodzaju cechy rozwiązują problemy, z którymi hodowcy spotykają się każdego dnia — a nie tylko te, które dobrze wyglądają w katalogu buhajów.

Wyniki córek mówią same za siebie

Jedna z córek, Roosje 152, według prognozy ma zakończyć pierwszą 305-dniową laktację z wynikiem 8419 kg mleka, przy 5,01% tłuszczu i 4,09% białka. To wynik powyżej średniej stada dla pierwiastek.

Jeszcze wyższy wynik osiąga Johanna 191 — prognozowana produkcja to 10 608 kg mleka, przy 4,27% tłuszczu i 3,52% białka.

Obie krowy ponownie zostały skutecznie zacielone około 50. dnia po wycieleniu.

Wysoka produkcja, składniki mleka i płodność — wszystko razem, bez konieczności dokonywania kompromisów.

Swaison Howend Farm, Wielka Brytania: siła liczb

Jeśli gospodarstwo w Groenlo pokazuje możliwości Skoiena na przykładzie pojedynczych krów, to Swaison Howend Farm w Wielkiej Brytanii pokazuje je w znacznie większej skali.

W tym liczącym około 400 krów mlecznych stadzie znajduje się obecnie 105 córek Skoiena, urodzonych od listopada 2023 r. do maja 2026 r.

Tak duża liczba córek jednego buhaja w jednym komercyjnym stadzie jest niezwykle cenna z punktu widzenia oceny genetycznej. Pozwala bowiem sprawdzić nie tylko pojedyncze, najlepsze sztuki, ale przede wszystkim powtarzalność wyników i stabilność genetyki.

blobid2.jpg
Pierwiastki po Skoienie pokazane na zdjęciach z gospodarstwa potwierdzają tę konsekwencję.W grupie ośmiu jałówek średnia dobowa produkcja wynosiła od 35 do 49 litrów mleka, a część z nich była już znacznie powyżej 100. dnia laktacji i nadal zwiększała produkcję.Fot. Richard Hodgson

To właśnie taka powtarzalność jest szczególnie cenna. Nie chodzi o jedną wyjątkową krowę, która podciąga średnią całej grupy, ale o wyrównaną grupę pierwiastek, które konsekwentnie wchodzą w pierwszą laktację z wysoką i stabilną produkcją — niezależnie od tego, z jakich linii holsztyńskich pochodzą ich matki.

Dla buhaja, którego wartość potwierdzają nie tylko dane genomowe, ale przede wszystkim wyniki córek, 105 córek w jednym komercyjnym stadzie stanowi bardzo mocny dowód jego powtarzalności.

Rodzinna linia: synowie kontynuują sukces

Wpływ Skoiena nie kończy się na jego własnych córkach. Jego genetykę reprezentują już również czterej synowie:

  • NR Sandbu-P
  • NR Malmedal
  • NR Melleby
  • NR Otterstad-P

Każdy z nich zaczyna budować własną pozycję w hodowli.

Sandbu-P jest obecnie ojcem trzech spośród dziesięciu najlepszych jałówek pod względem TMI w Norwegii i wyróżnia się również pod kątem zawartości tłuszczu.

Malmedal posiada wariant A2A2 i został ukierunkowany na zdrowotność racic oraz wymienia w stadach o wysokiej produkcji.

Melleby wyróżnia się pod względem składników mleka, co ma szczególne znaczenie w gospodarstwach produkujących mleko dla przemysłu serowarskiego, jednocześnie pomagając ograniczać wielkość ramy zwierząt.

Otterstad-P łączy znakomitą zdrowotność wymienia z wyjątkowo krótkim okresem ciąży.

To wyjątkowo wartościowa rodzina genetyczna — taka, której pozazdrościłaby niejedna firma hodowlana.

Podsumowanie

Z 1479 oficjalnie zarejestrowanymi córkami w samej Norwegii oraz kolejnymi setkami córek w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Holandii, Skoien przestał być już tylko „obiecującym młodym buhajem”.

Dziś jest sprawdzonym buhajem, którego genetyka pracuje w rzeczywistych, komercyjnych stadach.

Dostarcza tego, czego oczekują nowoczesne gospodarstwa mleczne — wysokiej produkcji — bez konieczności rezygnowania ze zdrowotności wymienia, płodności czy praktyczności użytkowania.

W czasach, gdy rynek genetyki jest pełen obietnic opartych na wynikach genomowych, córki Skoiena po prostu są na fermach — w hali udojowej, przy robotach i w zbiornikach z mlekiem — i same pokazują, na co je stać.