Przejdź do treści
Przejdź do treści
Rekomendacje dotyczące rasy norweskiej czerwonej

Rekomendacje dotyczące rasy norweskiej czerwonej

„Jak one (krowy rasy czerwonej norweskiej) się doją?" „Gdzie można je obejrzeć?"

Posłuchaj wypowiedzi producentów bydła mlecznego z różnych krajów (poniżej), którzy są po prostu zachwyceni hodowlą swoich mieszańców bydła mlecznego rasy norweskiej czerwonej.

Sean Mallett, gospodarstwo hodowlane Harmony Organic Dairy, Idaho, USA:

„Moim zdaniem krowy mleczne w dobrze prosperujących gospodarstwach hodowlanych w przyszłości z pewnością będą mieć niektóre cechy rasy norweskiej czerwonej".

 

Sean Mallett, USA

"The Norwegian Red is a very resilient, strong, efficient, fertile animal, who is an easy keeper, who will live and produce for you for many years," Sean says.

 

Sean Mallett prowadzi razem z żoną Staci bardzo dochodowe, liczące 1450 krów, organiczne gospodarstwo hodowlane, Harmony Organic Dairy LLC w miejscowości Twin Falls w stanie Idaho. Mallettowie są bardzo zadowoleni z cech genetycznych rasy norweskiej czerwonej i swój entuzjazm popierają danymi pochodzącymi od ponad 1000 krów mieszańców z tą rasą.

 

– Korzystam z nasienia buhajów rasy czerwonej norweskiej od 2009 roku. W tej chwili stado składa się w 50% z mieszańców ras norweska czerwona x holsztyńska, w 25% z czystorasowych holsztynów i w 25% z mieszańców ras norweska czerwona x (holsztyńska x Jersey). Doimy 1450 krów 3X w dojarni w układzie równoległym podwójnym 26 i samodzielnie wychowujemy 1300 sztuk młodzieży – mówi Sean.

 

Jego zdaniem główne zalety hodowania rasy czerwonej norweskiej to wydajność żywieniowa już od dnia urodzenia poprzez okres laktacji, mniejsze rozmiary krów, doskonałe wymiona, cechy zdrowotne, świetna płodność (10% wyższy wskaźnik zacieleń w porównaniu z holsztynami) oraz dobra wydajność i wysoka zawartość suchej masy. „Przestrzegamy wszystkich zasad hodowli organicznej, między innymi schematów leczenia, nie stosujemy hormonów, a nasze zwierzęta pasą się na pastwiskach przynajmniej 120 dni w roku".

 

„Średnia roczna mojego stada to 30 kg mleka dziennie przy 3,75% tłuszczu i 3,3% białka, a mieszańce z rasą norweską czerwoną wcale nie odstają pod tym względem od holsztynów. Średnia roczna dla stada to 9525 kg – należymy do 10% najlepszych gospodarstw organicznych w USA (średnia dla amerykańskich gospodarstw organicznych to 6804 kg)".

 

Generalnie Sean Mallet nie zauważył problemów z wycieleniami u mieszańców z rasą czerwoną norweską. Podobnie nie ma zastrzeżeń odnośnie do liczby martwych urodzeń czy problemów podczas porodu. Ponadto jego mieszańce z rasą norweską czerwoną zachowują doskonałą kondycję po wycieleniu. „To najmniej problematyczne zwierzęta, z jakimi miałem kiedykolwiek do czynienia" (Sean i jego rodzina stosowali tradycyjne zasady hodowlane przez 23 lata i w pewnym momencie mieli stado liczące 10 tysięcy krów).

 

– Rasa norweska czerwona jest bardzo odporna, silna, wydajna i płodna, nie sprawia problemów w hodowli, jest długowieczna i produkuje mleko przez wiele lat – mówi Sean.

 

Zapraszamy do przeczytania artykułu z biuletynu Geno na temat tego gospodarstwa. W artykule znajduje się porównanie płodności z 12 miesięcy dokonane pomiędzy mieszańcami NRF a czystej krwi holsztynami i rasą Jersey: Hodowca organiczny z Idaho uwielbia swoje mieszańce z rasą norweską czerwoną

Henk Schoonvelde, Ph Koekange, Holandia:

„Dla nas NRF jest rasą numer jeden w przypadku krzyżowania. Krowy są mocne i wytrzymałe. I to właśnie nam się podoba!"

 

Henk Schoonvelde, Holandia

– Po 10 latach możemy powiedzieć, że nasze krzyżówki z NRF sprawdzają się. Nawet przy niskiej cenie mleka, te krowy nadal zarabiają dla nas pieniądze – mówi Henk Schoonvelde, na zdjęciu razem ze swoją rodziną.

 

Wykorzystujemy NRF do krzyżowania od 10 lat. Rozpoczęliśmy krzyżowanie po to, żeby wyhodować bardziej wytrzymałe krowy. Naszym zdaniem czyste holsztyny wymagały zbyt dużych nakładów. Głównie krzyżujemy trzy rasy – holsztyńską, simentalską i NRF lub dwie rasy NRF z holsztyńską. Próbowaliśmy również krzyżować krowy rasy Jersey oraz brunatnej szwajcarskiej.

 

Po 10 latach możemy powiedzieć, że nasze krowy sprawdzają się. Nawet przy niskiej cenie mleka, te krowy nadal zarabiają dla nas pieniądze. Dwie osoby wykonują udój 260 krów. To nie było możliwe przy czystych holsztynach. Nasza wydajność produkcyjna jest na poziomie 10 000 kg przy 3,6% zawartości białka i 4,2% zawartości tłuszczu.

 

W zeszłym roku wybrakowaliśmy tylko 30 krów, czyli około 15% stada. NRF jest rasą numer jeden dla nas. To są krowy średniej wielkości o takiej samej wydajności produkcyjnej jak czyste holsztyny. Krowy NRF są silne i wytrzymałe. I to nam się podoba!

Gospodarstwo Rolne Państwa Małgorzaty i Romana Żabeckich z Rakutowa w gminie Kowal woj, polska

Kujawsko-pomorskim ma 70 hektarów, w tym 20h stanowi kukurydza, 20h trwałe użytki zielone, 10h trawa +lucerna, 20h zboża. 

 

Utrzymywanych jest 70 krów dojnych. Całe stado liczy 110 sztuk. Gospodarstwo zostało przejęte po rodzicach 30 lat temu. W 2002 roku Pan Żabecki zainteresował się rasą NRF i zaczął inseminować krowy buhajami tej rasy. Głównymi powodami zmiany była chęć poprawy płodności i zdrowotności stada. Na początku krzyżowanie było na bardzo małą skalę aby zobaczyć efekty.

 

Roman Żabeckich of Rakutowa

 

Po pierwszych wycieleniach krzyżówek NRF z HF hodowca stwierdził, że ma w stadzie mniej przypadków mastitis, mniej chorób metabolicznych. Krowy łatwiej się cieliły , nie było kłopotów z odchowem cieląt. Obecnie w stadzie pozostało już tylko 6 sztuk krów czystej rasy HF. Najstarsze krzyżówki z NRF są już w ósmej laktacji i wszystko wskazuje na to, że nie będzie to ich ostatnia laktacja. Średnia wydajność stada za 2013 rok to 7200 litrów, średnie białko to 3,4 -3,6 tłuszcz 4,3- 4,6 ,rekordzistka dała ponad 10 tysięcy litrów mleka. Dużą zaletą w porównaniu z rasą HF jest mniejsza ilość komórek somatycznych. Gospodarstwo rzadko odwiedza lekarz weterynarii. Krowy łatwo się cielą, nie ma problemów z wycieleniami. Krzyżówki są mniejsze kalibrowo, co za tym idzie mają mniejsze wymagania paszowe- podkreśla hodowca. Cielęta są bardzo żywotne.

 

Hodowca stara się używać buhajów NRF z genem bezrożności co jest dużą zaletą. U reszty stada rogi zostały usunięte. Pan Roman Żabecki sam inseminuje swoje stado i bardzo chwali sobie regularne ,wyraźne  ruje. Hodowca nie ma problemów z jałówkami na remont stada, a nadmiar jałówek i byczków sprzedaje.  

Francesco Rossetti – Farma mleczna Rossetti, dolina Padu, Włochy

"Oczekuję od moich krów znacznie więcej od czasu, kiedy poznałem możliwości mieszańców. Cztery laktacje, krótszy okres międzywycieleniowy, wysoka wydajność."

 

Mieszaniec z rasą norweską czerwoną daje w trzecim tygodniu w drugiej laktacji 74 kg mleka dziennie. W skład stada mlecznego hodowanego przez Francesco Rossettiego w dolinie Padu wchodzi córka buhaja Rastaada i krowy rasy holsztyńskiej. Rodzina Rossettich posiada stado o pogłowiu 330 sztuk hodowane na obszarze 150 ha. W stadzie znajduje się 25 krów krzyżowanych z rasa norweską czerwoną, zaś większość stanowią wysokowydajne krowy rasy holsztyńskiej. Średnia dla stada to 13800 kg mleka. Krowy rasy holsztyńskiej dostarczają średnio 40 kg mleka dziennie, zaś krzyżówki dostarczają średnio 38 kg mleka dziennie. Krowy przebywają w pomieszczeniach 365 dni w roku i karmione są mieszanką pasz objętościowych i treściwych na bazie kukurydzy i rajgrasu z koncentratem wysokobiałkowym.

 

Francesco jest bardzo zadowolony z wyników osiąganych przez posiadaną przez siebie krzyżówkę, która oprócz wysokiej wydajności mlekowej charakteryzuje się nieprzerwanie doskonałymi warunkami fizycznymi i zdrowiem wymion. Podobnie jak w przypadku innych posiadanych przez Francesca krzyżówek, krowa charakteryzuje się znakomitą budową i stanem zdrowia wymion; obie te właściwości przyczyniają się do zwiększenia wydajności, żywotności i rentowności zwierzęcia.

 

Francesco Rossetti

 

Dane dotyczące produkcji mleka w stadzie są rejestrowane, a wyniki krzyżówek umieszczane są obok wyników krów holsztyńskich, co umożliwia dokonywanie w pełni przejrzystych porównań. Pomimo nieznacznie niższych wydajności mlecznych wyniki zawarte w dokumentacji wskazują, że okres międzywycieleniowy krzyżówek z rasą norweską czerwoną wynosi 390 dni, tj. o 30 dni mniej niż średni okres międzywycieleniowy wchodzących w skład stada krów rasy holsztyńskiej.

 

Francesco Rossetti wprowadził do swojego stada krew rasy norweskiej czerwonej w celu poprawy wytrzymałości i płodności zwierząt. Francesco jest entuzjastycznym użytkownikiem nasienia SpermVital – techniki stosowanej przez firmę Geno do zwiększania żywotności nasienia buhajów rasy norweskiej czerwonej ze zwyczajowych 24 do 48 godzin, co może prowadzić do zwiększenia wskaźnika poczęć.

 

Choć rodzina Rossetti deklaruje, że przejście na hodowlę mieszańców będzie dokonywało się powoli, ich entuzjazm stopniowo rośnie, a rekordowe wydajności, jakie obserwują u mieszańców, zyskują uznanie i wiarę w możliwość poprawy zrównoważonego rozwoju stada w przyszłości dzięki krzyżówce z rasą norweską czerwoną.

 

Francesco jest szczególnie zadowolony z „doskonałego" jego zdaniem wymienia mieszańca, gwarantującego większą łatwość dojenia, szczególnie w późniejszych laktacjach, niż w przypadku niektórych osobników rasy holsztyńskiej. Hodowca docenia również niższą średnią liczbę komórek somatycznych (60 000/ml) niż w przypadku krów rasy holsztyńskiej, u których średnia liczba wynosi 80 000/ml.

 

Jak mówi Francesco, „Chcemy zawsze posiadać w hodowli krowy typu mlecznego, więc niewątpliwie zatrzymamy u siebie rasę holsztyńską. Jednak w tym roku w naszym stadzie mlecznym będzie już 15 % mieszańców".

Ernesto Fasoli, gospodarstwo hodowlane Fasoli – Santo Stefano Lodigiano, Włochy:

„Od razu spodobały mi się zdrowsze racice, większa płodność oraz odporność na choroby typowe dla krzyżówek z rasą norweską czerwoną. A takie cechy oznaczają dłuższe życie".

 

 Ernesto Fasoli, gospodarstwo hodowlane Fasoli – Santo Stefano Lodigiano, Włochy

Ernesto Fasoli (trzeci od prawej) i jego syn Simon (drugi od prawej) w towarzystwie brytyjskich hodowców i dziennikarki Karen Wright. Liam Healy, Geno-UK (drugi od lewej) odpowiedzialny za grupę z Wielkiej Brytanii.

 

Pochodzący z Niziny Padańskiej Ernesto Fasoli prowadzi wraz ze swym bratem i dwoma synami, Nicolasem i Simonem , 35-hektarowe gospodarstwo hodowlane. Ernesto zaczął krzyżować niektóre ze swoich 130 krów rasy holsztyńskiej z rasą norweską czerwoną siedem lat temu, głównie z nadzieją na uzyskanie lepszych cech zdrowotnych w swoim stadzie. Pomimo średniej wydajności krów wynoszącej 10 000 litrów nie był zadowolony z ilości komórek somatycznych w mleku (wynoszącej 180 000/ml) oraz płodności krów. Oczekiwał znacznie lepszej płodności, która skróciłaby okres międzywycieleniowy do 420 dni.

 

Ernesto stosuje w tej chwili nasienie buhajów rasy czerwonej norweskiej w całym swoim stadzie, a 80% jego krów jest już krzyżówką tej rasy. Obecnie hodowca ten rozważa krzyżowanie trzyrasowe z rasą Fleckvieh. Nie zauważył zmian w wydajności krów od czasu wprowadzenia krzyżówek. Średnia dla stada w ciągu 305 dni wynosi 9762 kg przy 3,8% zawartości białka i 4% zawartości tłuszczu, a okres międzywycieleniowy 390 dni. Dni otwarte to w tej chwili 110 dni w porównaniu z wcześniejszą liczbą 140, a w gospodarstwie zużywa się obecnie średnio 1,7 słomek z nasieniem na ciążę w porównaniu z 2,5 słomki stosowanych wcześniej. – Nie jesteśmy już tak dobrym jak kiedyś klientem producentów nasienia – komentuje Ernesto.

 

Jednak na pierwszy plan wysuwają się korzyści zdrowotne, jakie odnotowano w 35-hektarowym gospodarstwie prowadzonym przez Ernesto, jego brata oraz dwóch synów, Nicolasa i Simone'a. – Od razu spodobały mi się zdrowsze racice, większa płodność oraz odporność na choroby typowe dla krzyżówek z rasą norweską czerwoną. A takie cechy oznaczają dłuższe życie – mówi hodowca. Przyznaje, że buhaje rasy norweskiej czerwonej drugiego pokolenia, których nasienie stosował, zapewniały znacznie większą poprawę cech stada niż wcześniej używane buhaje i że dba o to, aby wybierać osobniki pod kątem cech, które najbardziej liczą się dla niego i jego stada. Obecnie do jego faworytów należą Skjelvan i Prestangen.

 

– Z czasem okazało się, że odporność na choroby i ogólne dobre zdrowie zwierzęcia stały się najważniejsze. Prawie nie zdarzają nam się zatrzymania łożyska, liczba komórek somatycznych utrzymuje się na niskim poziomie – zwykle poniżej 140 000/ml – a także rzadkie są przypadki zapalenia wymienia. Dodaje jednak, że wraz z Simone'em przestrzega niezwykle ściśle procedur dotyczących dojenia i zachowania higieny. – Krzyżówki są silniejsze – jeśli się poślizgną, wstają i idą dalej, natomiast Holsztyny po poślizgnięciu pozostają w tym samym miejscu. Naszym zdaniem stare krowy rasy holsztyńskiej są zbyt słabego zdrowia.

Denis Dunlop z Grasslands Dairy w zachodniej części stanu Idaho w USA: 

„Nasze stado objęte jest ciągłym programem krzyżowniczym i kiedy dowiedzieliśmy się o rasie norweskiej czerwonej, pomyśleliśmy, że będzie ona doskonale pasować do naszego programu hodowlanego. Szukamy przede wszystkim krów małych lub średnich, charakteryzujących się dobrą produkcją pod względem suchej masy oraz wysoką płodnością".

 

Denis Dunlop

Biuro Grasslands Dairy Po lewej siedzi dr Garth Millard, lekarz weterynarii opiekujący się stadem. Po środku siedzi Jack Richardson, hodowca. Właściciel stada, Denis Dunlop, siedzi po prawej. Zdjęcie: Gary W. Rogers

 

Gospodarstwo Grasslands Dairy w zachodniej części stanu Idaho prowadzi działalność już prawie od 20 lat. Jego właścicielami są Denis i Patricia Dunlop. Grasslands Dairy już od lat krzyżuje rasy i prawie wszystkie osobniki w ich stadzie to mieszańce. Większość stanowią krzyżówki z rasą Jersey, ale od kilku lat pojawia się coraz więcej potomstwa buhajów rasy norweskiej czerwonej. W programie hodowlanym uwzględnione są również rasy holsztyńska i szwedzka czerwona.

 

Gospodarstwo Grasslands Dairy sprzedaje mleko do serowni, stąd kładzie główny nacisk na wydajność krów pod względem zawartości białka i tłuszczu. Ilość mleka nie ma takiego znaczenia, ponieważ w stanie Idaho zwykle istotna jest zawartość suchej masy. Białko ma standardowo dwukrotnie większą wartość niż tłuszcz.

 

Koszty karmy wzrosły na przestrzeni ostatnich lat, stąd właściciele poszukują raczej krów o niewielkich rozmiarach. Cielęta buhajki przeznaczone do uboju hodowane są na pastwiskach do opasu, dotyczy to wszystkich buhajków oprócz osobników prawie czystej rasy Jersey. Te z kolei przekazywane są niewielkim lokalnym hodowcom cieląt do chowu. Cielęta będące potomstwem buhajów rasy norweskiej czerwonej mają najlepsze wyniki pod względem produkcji mięsa ze wszystkich hodowanych w gospodarstwie.

 

Krowy w gospodarstwie Grasslands Dairy mieszkają na otwartym terenie i są cały czas na zewnątrz. Stado mleczne karmione jest mieszanką różnych pasz. Każda zagroda posiada duży teren do karmienia z boksami stosowanymi do unieruchomienia krów na czas zabiegów hodowlanych i weterynaryjnych. Krowy zasuszone i jałówki są wypasane w niektórych okresach roku. Z otwartych zagród, gdzie trzymane są krowy, usuwa się na bieżąco odchody oraz jako wyściółkę stosuje się siano. W zachodniej części stanu Idaho klimat jest suchy i chłodny, stąd ten rodzaj otwartych obiektów w gospodarstwach jest często stosowany.

James Willcock, Kornwalia, Anglia:

„Mieliśmy na początku tego roku 18 krów mieszańców z rasą norweską czerwoną i wszystkie poza jedną krową już się wycieliły. To znaczenie lepszy wynik, niż kiedykolwiek wcześniej udało nam się uzyskać z innymi rasami. Płodność i wskaźnik poczęć tej rasy jest fantastyczny. Wykazują silne oznaki rui – często przez 24 godziny. W ten sposób jest naprawdę łatwiej!"

 

James Wilcock

Rozmowa lokalnego doradcy Geno w Wielkiej Brytanii, Liama Healya (po lewej), namawiającego Jamesa Wilcocka (po prawej) do wypróbowania rasy norweskiej czerwonej i wprowadzenia trzyrasowego programu krzyżowniczego.

 

Okres czterech lat i realizacja założeń Jamesa Wilcocka odnośnie doboru rasy odpowiednio do jego systemu karmienia opartego na zielonkach i kiszonkach. W południowo zachodniej Anglii, pomiędzy miejscowościami Bodmin a Wadebridge w Kornwalii, James Wilcock hoduje stado 300 krów, kontynuując tradycję prowadzenia rodzinnego gospodarstwa hodowlanego na 200 hektarach ziemi.

 

Stado było pierwotnie rasy holsztyńskiej, jednak sześć lat temu James zdecydował się na zmianę na rasę brunatną szwajcarską, której krowy są silniejsze i lepiej dostosowane do jego systemu karmienia opartego na wypasaniu. Jednak okazało się, że rasa ta jest nieco za duża i nie nadaje się za bardzo do wypasu od lutego do listopada w systemie opartym na kiszonkach i zielonkach w okresie wycielania.

 

Rozmowa Wesa Bluhma z Geno UK i lokalnego doradcy Geno w Wielkiej Brytanii, Liama Healya, namawiających Jamesa Wilcocka do wypróbowania rasy norweskiej czerwonej i wprowadzenia trzyrasowego programu krzyżowniczego. W tej chwili krowy Jamesa rasy norweskiej czerwonej są w okresie drugiej laktacji i jest on bardzo zadowolony z uzyskiwanych wyników, szczególnie w zakresie zdrowia i płodności.

 

Średnia wydajność jałówki w przypadku pierwszych krzyżówek Jamesa z norweską czerwoną wyniosła 6000 litrów przy średniej całego stada na poziomie 8000 litrów. Średnio połowa tego mleka pochodzi z karmienia zielonkami i kiszonkami – kiszonkami z trawy zimą i trawą z paszą buforową zgodnie z zapotrzebowaniem latem.

 

James jest przekonany o korzyściach płynących z trzyrasowego krzyżowania i będzie hodować krzyżówki rasy brunatnej szwajcarskiej i norweskiej czerwonej z buhajami rasy nowozelandzkiej fryzyjskiej, aby podtrzymać schemat krzyżowania trzyrasowego, a także hodować czystej krwi holsztyny. James, obecnie wielki entuzjasta rasy norweskiej czerwonej, z niecierpliwością oczekuje na okazję, kiedy będzie mógł obejrzeć na żywo stada w Norwegii. 

Marco Gobetti, Gobetti Dairy Farm, Scandiano, Włochy:

„Zacząłem stosować rasę norweską czerwoną do krzyżowania głównie w celu zwiększenia płodności, poprawy zdrowia i długowieczności moich krów".

 

Marco Gobetti

Marco Gobetti z dwiema z trzech swoich córek: Cecilią (najmłodszą) i Giulią.

 

Marco Gobetti produkuje mleko na ser Parmigiano Reggiano, hodując 180 krów mlecznych. Stado stanowią w tej chwili w 90% krzyżówki z NRF, a produkcja mleka plasuje się na poziomie podobnym do tego, jaki Marco uzyskiwał, hodując czystej krwi holsztyny, jednak obecnie ma znacznie mniej problemów i nie ponosi tak wysokich kosztów leczenia weterynaryjnego. Często podkreśla znaczenie łatwości porodów i uważa, że pod tym względem rasa norweska czerwona jest naprawdę dobra.

Martin Vissers, Ravenstein w Holandii:

„Krzyżówki z rasą norweską czerwoną są niesamowite".

 

Martin Vissers

Wszystkie sześć krów mieszańców rasy norweskiej czerwonej i holsztyńskiej obecnych tutaj na zdjęciu daje powyżej 30 kg mleka (średnio 32,2 kg, udój dwa razy dziennie). Krowy te cieliły się w okresie 3 tygodni, a średni wiek cielenia to 1,11 lat.

Rodzina Vissers hoduje 275 krów mlecznych. Średnia wydajność stada wynosi 9,328 kg mleka, 3,98% tłuszczu i 3,50% białka. Rodzina ta rozpoczęła program krzyżowniczy kilka lat temu i są bardzo zadowoleni ze swoich mieszańców rasy norweskiej czerwonej i holsztyńskiej, które są w tej chwili w okresie pierwszej laktacji. W gospodarstwie hoduje się również 40 mieszańców rasy Fleckvieh i holsztyńskiej – właściciele są z nich także bardzo zadowoleni.

Tom Appleby, gospodarstwo Brefroton House, Worchestershire, południowa Anglia

„Problemy z płodnością są głównym powodem, dla którego zaczęliśmy poszukiwać innych genów, a te wysiłki doprowadziły nas do rasy norweskiej czerwonej".

 

Tom Appleby

Tom Appleby uważa, że rasa norweska czerwona idealnie wpasowuje się do jego programu hodowlanego, który uwzględnia dużo wypasania i odległości pomiędzy pastwiskami.Zdjęcie: Rasmus Lang-Ree

 

Tom Appleby, wraz z żoną Nicky i rodzicami Jamesem i Sue, prowadzi gospodarstwo organiczne w Worcestershire w południowo-zachodniej Anglii. Znak rasy holsztyńskiej wiszący na ścianie w oborze potwierdza, że w tym gospodarstwie hoduje się czystej rasy holsztyny, a Tom piastuje honorowe stanowisko w organizacji zrzeszającej hodowców tej rasy, Holstein Young Breeders. Problemy z płodnością były głównym powodem, dla którego zaczęli poszukiwać innych genów, a te wysiłki doprowadziły ich do NRF.

 

Kiedy rozpoczęli krzyżowanie z NRF w 2005 roku, pierwszym buhajem wybranym na dawcę nasienia był Lien 5603. Liczba komórek somatycznych oraz jakość nóg w połączeniu z wysoką płodnością odgrywały kluczową rolę w doborze rasy komplementarnej do holsztyńskiej, stąd wybór padł na rasę norweską czerwoną. Program

krzyżowniczy zaowocował 11 jałówkami, jednak połowę z nich utracono w wyniku zachorowania na gruźlicę. Właściciele gospodarstwa kontynuowali hodowlę czystych holsztynów przez cztery kolejne lata, a decyzja ta była podyktowana, zdaniem Toma, ich uprzedzeniem do krzyżowania oraz obawą przed utratą czystej krwi holsztynów, które były tak bardzo wydajne mlecznie.

 

Krzyżowanie rozpoczęli ponownie rok temu. Skontaktowali się z Wesem Bluhmem z Geno UK i przygotowali plan krzyżowania. Ponadto doszli do wniosku, że lepiej jest dostosować zwierzęta do warunków w gospodarstwie niż odwrotnie, tj. że lepiej byłoby hodować nieco mniejsze krowy niż budować nowe obory. „Krzyżowanie pozwoliło nam odejść od myślenia, że wciąż musimy produkować więcej. Teraz interesują nas tylko efekty końcowe, a nie ile mleka doimy czy jak wyglądają krowy" – mówi Tom, który z zatwardziałego zwolennika holsztynów stał się wielkim entuzjastą NRF.

Tom Dunne, hrabstwo Cork, Irlandia

„Rasa norweska czerwona jest lepsza niż inne i w przyszłości będzie rasą dominującą". 

 

Tom Dunne

Tom Dunne poleca rasę norweską czerwoną jako bardzo odpowiednią do krzyżowania, szczególnie z holsztynami.

 

Bracia Tom i Mike Dunne mają spore doświadczenie w zakresie krzyżowania. Wybrali rasę NRF jako podstawową w ich hodowli.

 

Tom i Mike rozpoczęli krzyżowanie ras już w roku 2000. W tej chwili 75% ich stada to mieszańcy. Przetestowali zarówno SRB, jak i NRF, ale według Toma to właśnie na NRF będą stawiać w przyszłości. Powodem takiej decyzji jest, ich zdaniem, lepsza płodność niż w przypadku rasy SRB.

 

„Krowy NRF łatwo się cielą, a pochodzące od nich cielęta szybko stają na nogi. Krowy w niedługim czasie są ponownie cielne i można je długo utrzymać w stadzie" – twierdzi Tom.

 

W zamierzeniu mieli użyć programu dwurasowego z holsztynami i NRF, ale bazując na swoich doświadczeniach, bracia Dunne chcą teraz używać tylko rasy NRF. Takie podejście jest również uzasadnione w kontekście ich celu hodowlanego, którym jest użytkowanie średniej wielkości krów.

 

Dla Toma i Mike'a najważniejszymi cechami rasy NRF są płodność i zdrowie. Krowy te mają również niebywale dobre racice oraz nogi, a poza tym hodowcy ci uważają, że rasa NRF świetnie nadaje się do produkcji mleka w irlandzkim systemie opartym na trawie. Krowy NRF to średniej wielkości silne zwierzęta, które cechuje bardzo dobra kondycja zdrowotna. Według Toma rasa ta ma bardzo dobrą wydajność mleczną, która może z powodzeniem konkurować z wydajnością holsztynów.


Skontaktuj się z nami

PH Konrad
Krzysztof Przezdziecki
Ul. Poligonowa 28C 18-400 Lomza
Phone: +48 86 215 11 15
E-mail: biuro@phkonrad.com.pl
NIP 718 100 91 02

Więcej informacji

Śledź nas

Powrót na górę